Trochę o dziejach całego obszaru

Teren naszej gminy zamieszkiwany był od wielu tysiącleci. Świadczą o tym znaleziska archeologiczne ze wszystkich okresów pradziejowych. Od narzędzi kamiennych po współczesne części samochodowe, plastikowe butelki i worki powyrzucane w lasach i przy drogach (notabene jak będą nam wdzięczni archeolodzy za jakieś 600 lat - tyle bowiem czasu rozkłada się plastik, a szkło jest wieczne). Wyobrażacie sobie Szanowni Państwo te tytuły prac naukowych? Wnioski wyciągane z „naszych" śmieci? Problemy naukowe? - Dlaczego w Szczawinie większość opakowań to butelki po Pepsi, a w pobliskim Glinniku po Coca Coli - lub odwrotnie?
Co by jednak nie mówić, to ciągłość osadnicza na naszym terenie sięga ostatnich dziesięciu tysięcy lat. Oczywiście najpierw były to wędrujące grupy zbieraczy i myśliwych. Później zaczęto uprawiać ziemię i pojawiły się pierwsze stałe osady. Pierwotne osadnictwo kierowało się kilkoma wymaganiami. Po pierwsze musiało być blisko wody - najlepiej strumyka lub rzeczki, ale musiało być także sucho. W pierwszym rzędzie zasiedlano więc piaszczyste, wyniesione lekko tereny przy ciekach wodnych. Potem, w miarę rozwoju gospodarki osadniczej i rolnictwa, niezbędne stały się urodzajne ziemie. Najlepiej było mieszkać na piaskowym wzgórku, a obok mieć urodzajne gliniaste pole. Jeżeli Państwo dokładnie popatrzycie to większość najstarszych miejscowości (łącznie ze Zgierzem) tak właśnie jest położona. Zwróćcie Państwo uwagę, że nie osiedlano się bezpośrednio w dolinach rzecznych (nie licząc młynów), ani na terasach zalewowych, ale nieco wyżej na stoku. Nie zagrażały ewentualne powodzie, ale było to mądre jeszcze z jednego powodu. Na dno dolinek w nocy spływa chłodne powietrze. Stąd częste przeziębienia i „reumatyzmy". Obserwując dzisiejsze budownictwo na terenie naszej gminy mam czasami wrażenie, że na własne życzenie fundujemy naszym dzieciom reumatyzm.
Oczywiście najwcześniej brano pod uprawę tereny bardziej urodzajne, położone na wysoczyznach między dolinami, samo osadnictwo „wchodziło" na teren dzisiejszej gminy wzdłuż cieków rozcinających krawędź Wysoczyzny, czyli wzdłuż Bzury, Moszczenicy czy Czerniawki.
Czasy historyczne, czyli mniej więcej ostatnie tysiąclecie, mają swą dokumentację pisaną. Cały ten czas byliśmy (i jesteśmy) na Ziemi Łęczyckiej (czyli we wschodniej Wielkopolsce). Chyba zauważyliście Państwo, że ta przynależność zmieniła się w ostatnich kilku latach przynajmniej w prognozach pogody. Niektórzy dziennikarze z uporem lokują Łódź, a przy okazji Zgierz i Gminę Zgierz, na Mazowszu. Wróćmy jednak do przeszłości. Ziemie zamieniły się w województwa - my znów w Łęczyckim. Gdy w drugiej połowie XIV w. powstały powiaty, część obecnej gminy znalazła się w powiecie łęczyckim, ale jej południowo-wschodni kraniec w brzezińskim. Ówczesne powiaty to jednak coś innego niż dzisiejsze. Wtedy stanowiły okręgi sądownicze. Na przełomie XVIII i XIX wieku (w 1793 r.), po II rozbiorze pojawił się powiat zgierski - prawie cały teren dzisiejszej gminy znalazł się w jego obrębie (znów za wyjątkiem części południowo-wschodniej). Żeby nam, zgierzanom, nie poprzewracało się w głowach siedzibą powiatu zgierskiego na początku był Piątek. Granica wschodnia tego powiatu na terenie dzisiejszej gminy biegła mniej więcej po linii - Besiekierze, Kębliny, Dąbrówka Strumiany, Skotniki. Administracja terenowa, czyli gminy pojawiły się na naszym terenie w XIX wieku. Powiat zgierski przetrwał do okresu powstania styczniowego a konkretnie do roku 1866. Zlikwidowano go m.in. za aktywny udział mieszkańców miasta i dzisiejszej gminy w tymże powstaniu styczniowym. Po zniesieniu powiatu zgierskiego część wsi dzisiejszej gminy Zgierz, znalazła się w powiecie łęczyckim, część w brzezińskim, a część w łódzkim m.in. Zgierz.
Po odzyskaniu Niepodległości sam Zgierz, w latach 30. XX w., uzyskał status miasta wydzielonego, podobnie stało się po II wojnie światowej.
Teren dzisiejszej gminy przechodził różne koleje losu. W latach 50. XX w. zlikwidowano stare gminy i utworzono gromady, by w roku 1975 połączyć wiele gromad z różnych powiatów w jedną Gminę Zgierz na terenie ówczesnego województwa miejskiego łódzkiego. I tak jest do dzisiaj, z tym, że województwo już nie jest miejskie.

Z książki Macieja Wierzbowskiego Korzenie Gminy Zgierz
przepisali uczniowie klasy V 13 kwietnia 2005r. na godzinie wychowawczej.

Publikacje Macieja Wierzbowskiego.

Wszelkie prawa zastrzeżone.